wtorek, 29 października 2019

Serduszko puka w rytmie... czyli I Zjazd Stowarzyszenia ICDefibrylatorzy, Osób z Urządzeniami Wszepialnymi

                                 

Ludzie, którzy pojawiają się na Naszej drodze - pozostają w Naszym życiu na chwilę lub na zawsze. Każdy ma większy lub mniejszy wkład w to, jak będzie wyglądał każdy kolejny dzień.

Słowem wstępu : Chylę czoło za każdą spędzoną z Państwem chwilę, jesteście grupą pacjentów, którzy w większości wiedzą czym jest zespół WPW, zespół MAS, burza elektryczna, bloki przedsionkowo-komorowe, śródkomorowe zaburzenia rytmu, zespół Brugadów, zespół wydłużonego  LQT czy kardiomiopatie itp. Nauczyłem się wielu teoretycznych i praktycznych postępowań, dzięki wsłuchaniu się w Wasze historie. Każdy z Was odcisnął w mojej głowie ogromny, trwały i pozytywny ślad.

Nie ukrywam, że miałem mieszane uczucia, kiedy poznana przypadkowo na portalu społecznościowym Karolina ( współinicjatorka stowarzyszenia ICDefibrylatorzy) zaproponowała mi przyjazd na pierwszy oficjalny zjazd do odległej o ponad 600 km miejscowości Złotniki Lubańskie. Odległość nigdy nie jest dla mnie wyzwaniem, jednak wyzwaniem stał się sens mojej obecności w gronie pacjentów ze stymulatorami/kardiowerterami.
Oni - ludzie z urządzeniami wszczepialnymi, ja - ratol, jak wielu . Bez ustawowej możliwości zrobienia specjalizacji z kardiologii chłonę tą dziedzinę medycyny w każdej formie.
W głowie rodziły się kolejne pytania, bo cóż mogę przekazać osobom, które o sercu wiedzą więcej niż przeciętny obywatel ? Biłem się z myślami nawet minutę przed wejściem na salę konferencyjną.


Nie pierwszy i nie ostatni raz, nakręciłem w głowie spiralę znaków zapytania, które rozprysły się w momencie poznawania kolejnych członków stowarzyszenia. Pomyliłem się, bo cały zjazd zaskoczył mnie w każdym aspekcie. Okolica, okoliczności, klimat i ludzie - wszystko mnie mocno zmobilizowało, żeby posłuchać, spróbować zrozumieć i co się okazało w trakcie zjazdu, być czujnym w pracy zawodowej.
Wykłady prowadził m.in  Dr hab. nmedMichał Mazurek. Na co dzień lekarz w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu, w Oddziale Klinicznym Kardiologii Katedry Kardiologii Wrodzony Wad Serca i Elektroterapii SUM. Później przedstawiciel firmy Medtronic, oraz ja - ratownik medyczny z niewielkim doświadczeniem z pacjentami posiadającymi urządzenia wszczepialne, ale mający zajawkę kardiologiczną. I nikt mnie do tego nie musi namawiać.

Potężny ładunek wiedzy, ogromna powtórka z podstaw anatomii i fizjologii serca, odrobina farmakoterapii i rozmowy o stanach nagłych. Dyskusji w kuluarach nie brakowało.
Każda poznana osoba to historia. która wymaga stworzenia oddzielnego profilu i wątku, bo nie istnieje uniwersalny rys ich przeżyć.
Zapamiętałem kilka twarzy, kilka sylwetek, które z perspektywy pracy ratownika medycznego tworzą swoisty ewenement. Spotkać takie przypadki w codziennej pracy jest sporadyczne, a kiedy już trafisz na danego pacjenta - masz kilka zagadek do rozwiązania, nie ma myślenia tunelowego, trzeba szukać alternatywnego finału.

Paulina - młoda, dla mnie filigranowa kobietka, 12 razy zatrzymana krążeniowo ze względu na wrodzony zespół LQT.
Kamil- jeszcze przed 30-stką, serce zwalniało do 30 uderzeń/min. Od kilku lat żyje ze stymulatorem.
Marta i Kasia- mnóstwo chorób współistniejących i wszczepione ICD
Karolina - mimo kardiomiopatii i trudności z przebiegu ciążą - urodziła córkę, przeszła traumę i jej serce wymaga dzisiaj ICD.
Piotr- z zamiłowania wieloletni himalaista, zdobywca górskich 7-tysięczników, w trakcie wyprawy na szczyt przeszedł burzę elektryczną i musiał zrezygnować z zamierzonego celu, wszczepiony ICD.


Dla mnie to doświadczenie inne niż standardowe konferencje czy sympozja dla paramedyków i medyków. Przemyślenia na długie wieczory i spokojniejsze dni. Mnóstwo uśmiechów na twarzach, mimo świadomości, że w loży blisko serca czuwa urządzenie, które w każdej chwili może dać o sobie znać, a to z kolei jest sygnał, że serducho znowu coś napaskudziło.
Wielu historii już nie usłyszymy, bo kilka cennych dla Stowarzyszenia osób już nie ma i to często nadaje szarości całej atmosferze zjazdu.
Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie i gościnność, piękną okolicę i nawiązanie tak pozytywnych kontaktów. Trzymam kciuki za każdy najmniejszy sukces i każde pozytywne bicie Waszych serc.





Popularne - Polecane

Zespół Takotsubo, Kardiomiopatia Która Do Wesela Się Zagoi

Wydawać się może, że powyższy tytuł będzie początkiem streszczenia tragicznej miłosnej historii lub krótką recenzją kolejnego telewi...